Elżbieta Solejko

A ja jeszcze odkryłam jedną zaletę Ozonelli. Ostatnio miałam straszny katar i nos zaczął mi się robić czerwony jak burak, ale zaczęłam całą twarz smarować Ozonellą i nos przestał czerwienieć i bardzo ładnie się zagoił, a przy tym zrobiła się bardzo ładna skóra twarzy polecam...

Irena Szkaradek

Od pierwszego momentu gdy otrzymałam Ozonellę Len, wiedziałam jakie będzie jej główne przeznaczenie .Otóż mój małżonek po goleniu używał tylko i wyłącznie jednego kremu typu Soft (nazwy firmy nie podam) ponieważ eksperymenty z kosmetykami po goleniu innych firm kończyły się podrażnieniami, jego twarz wyglądała koszmarnie :/ Po prostu ma skórę wrażliwą. Troszkę mi zajęło czasu przekonanie męża do zastosowania Ozonelli … no cóż przyzwyczajenie do poprzedniego kosmetyku brało jednak górę. Ale czego się nie robi dla żony I jaki efekt ? Olej wchłania się w skórę szybko i bardzo dobrze tj. nie pozostawia po sobie „śladu” na twarzy. Skóra po goleniu jest bez podrażnień, nie jest zaczerwieniona, w ogóle wygląda zdecydowanie lepiej, jakby była lepiej odżywiona niż wcześniej po zastosowaniu kremu. Małżonek jest zachwycony działaniem Ozonelli Len. Nie spodziewał się tak doskonałego efektu. A twarz męża po goleniu……mmmm jest taka delikatna w dotyku jak nigdy dotąd, więc i ja czerpię z tego przyjemność Ja natomiast mam, właściwie powinnam napisać miałam suchą, zniszczoną skórę na dłoniach. Z pewnością to efekt negatywnego działania rożnych środków piorących, czyszczących itp. Stosowanie Ozonelli Len spowodowało, iż wyglądają teraz zdecydowanie lepiej. Skóra stała się gładsza, zdrowsza, już nie muszę „ukrywać” dłoni. A do ręcznego prania czy sprzątania zakładam rękawiczki, których wcześniej nie tolerowałam. Gorąco polecam Ozonellę, efekty widać już po pierwszym jej...

Edyta Nabożny

Pierwszą Ozonellę zakupiłam w aptece bo naczytałam się o niej dużo na Konkursach i nie żałuję tego! Używam Ozonellę pół roku (3 butelki w tym czasie opróżniłam). W lecie Ozonellą smarowałam moje plamy słoneczne na plecach. Wygładziła ładnie skórę i plamy zmniejszyły się . Moim problemem jest sucha skóra, używam Ozonelli też na suchą podrażnioną skórę. Ostatnio bardzo mi pomogła , bo z powodu mojej nieuwagi wylałam na siebie a dokładnie na nogę wrzątek:( to była masakra. Paskudny bąbel, a pora już była jesienna i odpadało chodzenie do pracy w spodenkach. Bałam się ile to będzie się goić . Ale szybko wyciągnęłam z lodówki Ozonellę i nasmarowałam ranę .Każdego dnia powtarzałam tą czynność wielokrotnie. Rana najpierw była mokra a potem zaczął się robić strupek, który ściągał mi ranę tak bardzo , że chyba gdyby nie Ozonella, która go nawilżała- wciąż robiłabym jedno-zdrapywała strupek do krwi. Rana zagoiła mi się bardzo szybko. Polecam...

Iwona Poznańska

No wiec tak, należę do tych szczęśliwców, którzy mieli okazje wypróbować Ozonellę. Zaczęłam ją stosować tego samego dnia kiedy ją dostałam. Po zapoznaniu się z jej właściwościami zaczęłam od moich zniszczonych łokci. Już po tygodniu pokazały się pozytywne efekty. Moje starte, suche i ciemne łokcie zrobiły się delikatne i różowiutkie i takie są...